Najważniejsze filmowe nazwiska roku 2018

Rok 2018 był naprawdę różnorodny i obfity, jeśli mówić o świecie kina. Wiele wyśmienitych i odważnych tytułów, częste łączenia gatunkowe (głównie powiązane z horrorem), sporo udanych debiutów reżyserskich, a najbardziej cieszą te polskie. Swoich sił w staniu za kamerą próbowali również hollywoodzcy aktorzy, co zadziałało odświeżająco na całą filmową branżę. Kogo jednak można wyróżnić? Kto odznaczył się najmocniej i najpewniej w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy? Oto moja skromna lista pełna znamienitych osobistości.


Ari Aster

Uśmiechnięty i sympatyczny trzydziestolatek, który pojawił się znikąd i wyczarował film grozy, będący kwintesencją nowej fali horroru – mowa tu oczywiście o Hereditary. Dramat rodzinny zaglądający do głowy bohaterów, gdzie z czasem do akcji wejdą również demoniczne moce. Część osób ma problem z bardzo odważnym zakończeniem, a niektóre jednostki wolą się na tym filmie śmiać z ludzkiej nagości (w tym miejscu chciałbym pokazać środkowy palec wszystkim opryskliwym dresiarzom, z którymi to współdzieliłem salę kinową…wychylcie się z samochodu i straćcie głowę), ale pamiętajmy o tym, że to debiut. Debiut, który jest jednocześnie obietnicą czegoś więcej, bo na rok bieżący Aster zapowiedział już kolejny horror, pt. Midsommar, tym razem o szwedzkich poganach polujących na biedną rodzinkę. Ach, ten motyw radosnej familii skazanej na śmierć w męczarniach.

Damien Chazelle

Twórca WhiplashLa La Land postanowił w 2018 roku zmienić klimaty i udowodnić, że nie ma dla niego ograniczeń gatunkowych. Pierwszy człowiek w mojej opinii stał się na to jednoznacznym dowodem. Chazelle zachwyca tu swoim reżyserskim kunsztem, nieszablonowym podejściem do tematu i zmysłem słuchu (kontynuując swoją owocną współpracę z Justinem Hurwitzem). Nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na więcej i wierzyć w to, że utrzyma on swój wysoki poziom, a może nawet wzniesie się na wyżyny tworzenia sztuki filmowej.

Alfonso Cuarón

Romie każdy słyszał. Możliwe, że każdy człowiek już ją widział. Nawet ja wylałem z siebie parę słów na jej temat. Trzeba więc to głośno powiedzieć – mamy tu do czynienia z arcydziełem, które zapisze się na kartach historii kina. Dlatego też nie mogło w tym zestawieniu zabraknąć Cuaróna. Miał on całkowicie wolną rękę, panował nad zdjęciami, scenariuszem, całokształtem. Stworzył autorską, poruszającą pocztówkę, którą każdy pasjonat filmów co jakiś czas będzie odkrywał po raz kolejny. Dzięki niemu, ubiegły rok otrzymał łatkę, o nazwie „tak, wtedy powstała Roma„.

Paul Dano

To właśnie Paula Dano postanowiłem wyróżnić spośród grona aktorów debiutujących na stołku reżyserskim. Bradley Cooper, Bo Burnham i John Krasinski (choć Ciche Miejsce to nie jego pierwszy film) również pozostawili po sobie dobre wrażenie, ale to właśnie ta młoda, smutna fasolka, wiecznie grająca cieciów, psychopatów albo samotników sprawiła, że mam ochotę zaklaskać. Jego Kraina wielkiego nieba to film chwytający za serce i gardło, odpowiednio dozujący dystans widza do akcji, gdzie delikatność reżysera przebija się w pozytywny sposób na film. Mam nadzieję, że to nie był pojedynczy strzał i gość, który jeszcze dwa lata temu uciekał z Harrym Potterem z bezludnej wyspy wyciągnie ze mnie niejedną łezkę.

Adam Driver

Jeden z tych aktorów, których brzydota stała się ich błogosławieństwem, gdyż idealnie współgra z niepodważalnym talentem aktorskim. Driver miał w tamtym roku dwie szanse na pochwalenie się swoim wachlarzem umiejętności, zagrał bowiem w Człowieku, który zabił Don Kichota Terry’ego Gilliama oraz Czarnym Bractwie. BlacKkKlansman Spike’a Lee. W obu filmach jego kreacje to moje osobiste 10/10 i prawdziwa bomba charyzmy. Jest to jeden z tych artystów, będących gwarancją jakości i stanowiących o sile Hollywood w niedalekiej przyszłości.

Claire Foy

Jeszcze jakiś czas temu jedna z gwiazd seriali kostiumowych. Dzisiaj aktorka, po którą wydzwania najpewniej każdy szanujący się twórca. W 2018 roku zagrała aż w trzech filmach (sic!). Opieprzała Goslinga w Pierwszym człowieku, skopywała dupska mężczyznom w Dziewczynie w sieci pająka i była Niepoczytalna. Kobieta o twarzy i ekspresji stworzonej do pracy aktora, będąca pewnym ucieleśnieniem twardej kobiecości (nie że babochłop, po prostu twarda babka, nie?).

Luca Guadagnino

Ten 48-letni Włoch poniósł sromotną porażkę z zakolami. Może się jednak uznać za jednego z wygranych ostatnich kilkunastu miesięcy. To kolejny z tych twórców niezamykających się w ramach gatunkowych. Na samym początku roku zostaliśmy w Polsce uraczeni prześlicznym i wzruszającym Tamte dni, tamte noce, by kilkaset dni później dostać na ryj mocno indywidualną interpretacją Suspirii. Oba tytuły mocno podzieliły publiczność, odznaczając się jednak swoim niepowtarzalnym stylem. Co dalej? Kto wie, być może Luca w końcu zawalczy ze swoją łysiną. Albo zaskoczy czymś zupełnie innym.

BoJack Horseman

Ten koń jakimś cudem nadal utrzymuje bardzo wysoki poziom jako serial. Inaczej jest, niestety, z jego postacią, która stacza się na dno w coraz to szybszym tempie. Mały fenomen, dosyć popularny na Netfliksie serial animowany, który od kilku lat dostarcza tych samych mieszanych emocji – od przeszywającego smutku do niekontrolowanych salw śmiechu. Rok 2018 potwierdził jedynie to, że chcę jeszcze więcej i nigdy nie znudzi mi się śledzenie perypetii tych przykrych zwierzątek, których wady i rozterki zawsze będę porównywał do mojej osoby i środowiska, w jakim się znajduję.

Joanna Kulig

Jeden serial telewizyjny, jedna etiuda, nieudana komedia romantyczna tworzona na święta, najnowszy film Koterskiego i wszystkim aż za dobrze znany Kler – to niemalże cały przebogaty dorobek na rok 2018 Joanny Kulig. Nie zapamiętałbym jednak jej nazwiska, gdyby nie nasz polski kandydat do Oscara, czyli Zimna Wojna Pawlikowskiego, gdzie Kulig mogła w końcu przejąć pierwszy plan i przebić moje najśmielsze oczekiwania. Co się stanie na oskarowej gali? Jeszcze nie wiadomo. A Złote Globy? Posucha. Godnym jednak poklasku jest fakt, że ta Pani została laureatką Europejskiej Nagrody Filmowej w kategorii „najlepsza europejska aktorka”. Polaków rozpiera duma, bo świat docenił prawdziwą rodaczkę.

Freddie Mercury

Bo to on za tym wszystkim stoi. To przez niego i jego muzykę, film Bohemian Rhapsody może pochwalić się Złotym Globem za „najlepszy film dramatyczny” i ogromną popularnością na całym świecie. To dzieło, będące jednocześnie przesłodzoną laurką i szantażem emocjonalnym wykorzystującym najpopularniejsze utwory Queen do przysłonięcia głupot fabularnych, w jakiś sposób zadziałało pozytywnie na większość publiki.  I cóż, sam wyszedłem z kina w dobrym humorze, nucąc The Show Must Go On, ale no wiecie… tak się nie robi. Chciałbym jeszcze dodać, że Rami Malek to Freddie Mercury. A Freddie Mercury to Rami Malek.

Gabriela Muskała

Pani Gabriela ma już 49 lat. Wygląda na lat 35. A w filmie 7 uczuć Koterskiego zagrała uczennicę szkoły podstawowej. I zrobiła to fenomenalnie, królując nad resztą obsady poprzez wcielenie się w klasową prymuskę. Następnie mogła pochwalić się wynikami współpracy z Agnieszką Smoczyńską nad filmem Fuga, do którego to przygotowała scenariusz i objęła rolę pierwszoplanową. Swoją mentalną nieobecnością, zagubieniem, agresją i tajemniczością wykreowała postać, którą obserwuje się z otwartą gębą. Najważniejsze jest teraz to, by nie zagubić ponownie jej talentu i sprawić, że zostanie już w elicie polskiego kina na stałe, nieraz nas wszystkich zaskakując.

Wojciech Smarzowski

Jego drugie imię to „Lep Na Muchy”. Zawsze wie, w jakie struny uderzyć i z jaką siłą to zrobić. W 2018 roku powstał film Kler. A reszta to już historia ludzkiej głupoty, ograniczenia, podziałów i ogromnych pieniędzy. Mogę tylko pogratulować.

Jagoda Szelc

Debiutantka, której to dwa filmy mogliśmy podziwiać w ubiegłym roku. Pierwszy z nich to Wieża. Jasny dzień, czyli wspaniale niejednoznaczny rodzinny dramat z elementami psychologicznego dreszczowca (wcale nie odpisywałem akapitu z Hereditary), a przede wszystkim pokaz prawdziwej twórczej inteligencji. Potem wszedł, w postaci pokazów przedpremierowych, Monument, czyli jej film dyplomowy, do którego wkręciła aktorów z łódzkiej filmówki (z tego samego roku,  dla nich również była to dyplomowa praca). Ludzie, którzy na co dzień ze sobą rywalizowali, zostali ze sobą złączeni w jednym, bardzo unikalnym projekcie o bardzo mrocznym i niepokojącym zabarwieniu, ale sama Jagoda Szelc nie nazywa swego dzieła horrorem. Oba twory prezentują niezwykle wysoki poziom, a klimatem nie przypominają niczego innego, co widziałem w polskim kinie. Reżyserka ta nie planuje tworzyć wiecznie, ale prace nad kolejną produkcją już trwają. Nie chcę zapeszać, ale przyszłość polskiego kina maluje się w bardzo przyjemnych barwach. Do tej Pani wędruje również moje wyróżnienie roku. A nazwę je Złotą Laską.


 

 

 

 

 

 

image sources

  • AP_18141796771671-e1528800032888-1024×640: The Times of Israel
  • gettyimages-634123550_-_h_2017: The Hollywood Reporter
  • .jpg: GeekTyrant
  • paul-dano-0: Independent
  • AdamDriver-FTR: Parade
  • rX5ktkpTURBXy9kNzczN2ZkZTBjZmFhODAyMTQ4MzE5MzA3MGEzYjNiNC5qcGeSlQMAFc0NAc0HUpMFzQMUzQG8: Onet Kultura
  • bojack-horseman-netflix-season-5-trailer-philbert_wsz8.1920: IGN Polska
  • joanna-kulig-pierwszy-raz-pokazala-ciazowy-brzuszek-i-od-razu-wzbudzila-zachwyt-wygladasz-cudownie-2417834: polki.pl
  • fred6: biggerdick
  • 785434.1: Filmweb
  • z13329060Q,Wojciech-Smarzowski: Wyborcza
  • 4604fc811e8999d5320d34357a0125f3: polish shorts

2 thoughts on “Najważniejsze filmowe nazwiska roku 2018

  1. Bardzo podoba mi się pański artykuł, nie tylko w fenomenalny sposób przekazuję pieczołowicie wyselekcjonowane informacje ale także pokazuje niesamowity chumor jakim emanuje pańska osoba. W każdej publikacji można wyczuć niebagatelny dystans do samego siebie, co najlepiej zauważamy w logo bloga. Mam nadzieję że, wraz z samym autorem jak i społecznością jaka się tu buduje, przeżyjemy kilka niezapomnianych chwil w świecie filmowych ciekawostek. Pozdrawia największy fan Tomasz Piehurski który, z wypiekami na twarzy czeka na kolejny wpis.

    1. Dziękuję, Panie Tomaszu, za tak miłe słowa. Dobrze wiedzieć, że istnieją ludzie, którzy czerpią tak dużą satysfakcję z czytania moich na wpół amatorskich wpisów. Życzę wszystkiego, co najlepsze oraz udanych łowów w starożytnym świecie pełnym potworów aż proszących się o eksterminację. Z poważaniem, Karol Laska, Pana ulubiony bloger.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *